fot. https://www.instagram.com/leandrolojj/
Społeczność BJJ na całym świecie opłakuje śmierć Leandro Lo, który został zastrzelony w Sao Paulo w Brazylii przez policjanta po służbie.
Miejscowa policja wydała oświadczenie w tej sprawie, podkreślając ubolewanie z powodu tego, co się stało:
„33-letni zawodnik jiu-jitsu został zastrzelony przez 30-letniego żandarma po służbie o świcie tej niedzieli (7 sierpnia) w klubie na Avenida Indianópolis, w dzielnicy Saúde, na południe od stolicy.
Doszło między nimi doszło do kłótni, w wyniku czego policjant zastrzelił ofiarę, która została przewieziona do szpitala Saboya, pozostając w ciężkim stanie.
Żandarmeria Wojskowa ubolewa nad tragiczną śmiercią ofiary i wszczęła dochodzenie administracyjne oraz współpracuje z innymi organami.”
Policjant Henrique Otávio Oliveira Velozo został wymieniony jako podejrzany o zabójstwo Lo. Zgodnie z policyjnym raportem, Velozo chwycił butelkę ze stołu Leandro i obaj wdali się w bójkę. Po rozdzieleniu Velozo wstał, wyciągnął broń i strzelił w czoło ofiary. Podejrzany pracuje jako policjant w Polícia Militar do Estado de São Paulo i jak na ironię, posiada purpurowy pas w brazylijskim jiu-jitsu.
Wściekły tłum osób związanych z BJJ, w tym przyjaciele Leandro zabrali się przed aresztem, w którym przetrzymywany był Velozo i skandowali wyzwiska w kierunku podejrzanego:
Serwis BJJ Fanatics rozpoczął kampanię darowizn dla rodziny Lo:
„Jiu-Jitsu straciło jednego ze swoich bohaterów. To chyba jeden z najsmutniejszych dni w historii naszego sportu. Leandro, prawdziwa ikona Jiu-Jitsu, który był powszechnie kochany i szanowany w tym sporcie przez wszystkich, których kiedykolwiek spotkaliśmy… Zginął tragicznie w Sao Paulo w Brazylii.
Chcielibyśmy wesprzeć jego rodzinę kosztami pogrzebu i pomóc wypełnić pustkę, jaką pozostawi jego przedwczesna śmierć.”



