fot: https://www.instagram.com/team__tonyferguson/
https://www.instagram.com/natediaz209/
Dzisiejszej nocy odbyła się gala UFC 279, pierwotnie w walce wieczoru mieliśmy zobaczyć Nate’a Diaza oraz Khamzata Chimaeva. Po niespełnieniu limitu wagowego przez Chimaeva i przetasowaniach karty głównej, Nate Diaz zmierzył się z Tony’m Fergusonem.
Karta główna UFC 279 zapewniła fanom wiele emocji, w pojedynku kategorii ciężkiej Johny Walker powrócił na zwycięskie tory i już w pierwszej rundzie poddał Iona Cutebalę duszeniem zza pleców. Dla Brazylijczyka była to dziewiętnasta wygrana w karierze, mając na koncie trzy poddania.
Druga walka wieczoru okazała się być łatwym wyzwaniem dla Szweda czeczeńskiego pochodzenia, który po błyskawicznym obaleniu w pierwszej rundzie, konsekwentnie rozbijał rywala. Bezradny Tom Holland do końca walki nie był w stanie podnieść się z pleców i w trzeciej minucie pojedynku „Borz” poddał rywala duszeniem „brabo choke”. Chimaev pozostaje niepokonany w oktagonie UFC, poddając trzykrotnie rywali na deskach amerykańskiej organizacji.
Ku uciesze fanów MMA Nate Diaz stanął naprzeciw nieprzewidywalnego Tony’ego Fergusona w pojedynku kategorii półśredniej. Przebieg walki był powolny, gdzie w wymianach stójkowych lepiej boksersko prezentował się brat Nicka Diaza, lecz Ferguson konsekwentnie okopywał nogi przeciwnika. Do przełomu doszło w czwartej rundzie, gdy po obaleniu Fergusona, Diaz zapiął ciasne duszenie gilotyną i jako drugi zawodnik w historii poddał „El Cucuy”.



