Nick Rodriguez o rozpadzie DDS i promocji na brązowy pas BJJ [Video]

Nick Rodriguez należy do generacji widowiskowych zawodników, którzy budzą szacunek swoim wybuchowym stylem. Amerykanin był częścią Danaher Death Squad (DDS) lecz po rozłamie razem z Craigiem Jonesem i Nicky Ryanem założyli B-Team.

Będąc zaledwie niebieskim pasem w 2019 roku, Nick wdarł się na scenę światowej czołówki i zdobył srebrny medal na ADCC 2019, pokonując takie tuzy sportu jak Roberto „Cyborg” Abreu, Mahamed Aly oraz Orlando Sanchez. Nikogo nie powinno dziwić, że Rodriguez stał się jednym najbardziej elitarnych grapplerów na świecie. 

W minioną środę Craig Jones, Ethan Crelinsten i Nicky Ryan awansowali Nicka na brązowy pas w siedzibie głównej B-Team.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Nick Rodriguez (@nickyrod247)

Niemniej jednak przyczyna podziału DDS pozostaje owiana tajemnicą dla opinii publicznej, nadal nie wiemy, co sprawiło, że doszło do podziału. Rodriguez postanowił ujawnić kilka faktów w ostatnim odcinku podcastu Get Close:

„Rozstaliśmy się, wpłynęło na to kilka czynników. Kiedy COVID uderzył, przenieśliśmy się do Portoryko. Zespół nie radził sobie zbyt dobrze na miejscu tylko dlatego, że mieliśmy pewne wewnętrzne problemy. Szczerze mówiąc, o wiele zdrowsze było dla nas oddzielenie się i skupienie się na sobie. Przyjechaliśmy tutaj do Austin, założyliśmy B-Team Jiu-Jitsu, gdzie teraz trenujemy. John wciąż ma kilku zawodników, z którymi trenuje w Austin, ale w innej części miasta.

Rozdzieliliśmy się, ponieważ zdecydowanie korzystniej jest iść własnymi drogami. Po prostu mieliśmy trochę animozji między sobą i to odciągało naszą zdolność do uczenia się.”

Powiedziawszy to, Rodriguez nadal ma głęboki szacunek dla swojego byłego trenera, Johna Danahera:

„John zmienił moją grę. Jest super kompetentny. Jest najlepszym trenerem Jiu-Jitsu, jaki istnieje.”

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także