Jakie to doświadczenie wziąć udział w przesłuchaniach do TUF’a?

To było fajne, było wielu facetów i było naprawdę bardzo tłoczno. To była świetna okazja do poznania tego wydarzenia z bliska. Przeszliśmy przez test i musieliśmy pokazać swoje umiejętności w jiu jitsu. Każdy musiał stoczyć po walce. Ja walczyłem z jakimś amerykańskim zawodnikiem, walka była szybka bo trwała około 1,5 minuty. Potem założyłem rękawice i robiliśmy tarcze a następnie udzieliłem wywiadów. W mojej grupie zaczynało 20 facetów, a przeszło do dalszej rundy tylko 5 w tym ja. Teraz czekam od nich na telefon


Co sądzisz o tym doświadczeniu? Czy rozmawiałeś z Dana lub kimkolwiek z UFC?

Z Dana spotkałem się już jakiś czas temu, kiedy byłem razem z Wanderleiem Silva. Spotkaliśmy się w sali  treningowej UFC. W ciągu ostatnich lat byłem w narożniku Andersona Silvy, więc Dana znał mnie wcześniej. To było dobre, miłe doświadczenie, ale teraz zobaczymy jak to wszystko działa.

Jak widzisz możliwość przystąpienia do tego reality show?

Myślę, że to całkiem fajna perspektywa. Nie chodzi o to, co jest dobre dla Ciebie, ale o to jak UFC traktuje swoich zawodników. UFC dba o Ciebie, opiekuje przed walką i zapewnia wszystkie szczegóły co jest naprawdę ważne. To bardzo dobry projekt, zobacz gdzie teraz są zawodnicy, którzy zaczynali w TUF”ie: Koscheck, Rashad Evans czy Forrest Griffin. Patrząc na nich, wzięcie udziału w TUF’ie to bardzo duża zachęta dla każdego zawodnika.

By wziąć udział w TUF’ie trzeba bardzo dobrze mówić po angielsku. Czy dobrze Ci to wychodzi?

Trenuję ( śmiech ) Mówię po angielsku, rozumiem wszystko co ludzie mówią, czytam i piszę. Bez problemu komunikuję się z ludźmi. Myślę, że jestem jak purpurowy pas we władaniu dobrze językiem angielskim ( śmiech )

Vitor Vianna, który trenuje z Wandem również brał udział na przesłuchaniach. Czy rozmawiałeś z nim i wiesz jak mu poszło?

Rozmawiałem z nim, po powrocie trenowaliśmy razem w Brasa. On był na przesłuchaniach wraz z Michaelem Costa, który niestety nie przeszedł. Vitorowi się udało, z czego jest bardzo szczęśliwy. Razem świętowaliśmy ten sukces.

Wszyscy byli zaskoczeni, że wziąłeś udział w przesłuchaniach do TUF’a skoro miałeś kontrakt ze Strikeforce. Czy oni zerwali kontrakt czy sam odszedłeś?

Mój menadżer ( Ed Soares ) zadbał o wszystko. Nie wiem dokładnie jak było, czy strikeforce zerwało kontrakt czy chcieli mnie zatrzymać. Postanowiliśmy wspólnie, że spróbujemy czegoś innego. Mój menadżer postanowił, że odejdziemy od nich i spróbujemy się dostać do TUF’a. Mam nadzieję, że wkrótce będę w UFC.

Czego się nauczyłeś przez ten czas kiedy byłeś w Strikeforce?

Musisz być przygotowany do każdego rywala. Oni zawsze do mnie dzwonili na 4 tygodnie przed walką. Brałem te walki co było złe, bo nie miałem możliwości przejścia kompletnych przygotowań. Ostatnią swoją walkę przyjąłem, bo nie wiedziałem kiedy będę walczyć ponownie. Jestem zawodowym fajterem, z tego się utrzymuję i nie mogłem sobie pozwolić na 8 miesięczną przerwę. Nauczyliśmy się, że musimy wiedzieć o walkach minimum 2 miesiące przed tym wydarzeniem by móc się dobrze przygotować.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także