Photo Instagram @gordonlovesjiujitsu
Gordon „Król” Ryan zaledwie kilka godzin temu ogłosił na swoim Instagramie, iż przechodzi na sportową emeryturę i że poza zaplanowanymi już startami w 2020 roku, nie ujrzymy go na nowych imprezach grapplingowych. Jako że „Król” przebywa obecnie na urlopie, nie jest pewne, czy jest to chwilowa decyzja podjęta pod wpływem emocji, czy tzw. trolling. Nie można wykluczyć także tego, że Ryan faktycznie przemyślał sprawę i nie będziemy już mieli okazji zobaczyć go w akcji.
Ogłoszenie pojawiło się w towarzystwie zdjęć z upragnionych wakacji, na które, jak pisze, długo czekał:
Dziękuję i żegnam. Mijają lata odkąd nie robię nic innego, jak tylko trenuję. Nie byłem na wakacjach od 5 lat. Podczas tej podróży zdałem sobie sprawę z tego, że życie polega na czymś więcej niż na mordowaniu się każdego dnia w niebieskiej piwnicy. Raz za razem udowodniłem, że jestem najlepszy na świecie, ale teraz przyszedł czas na zmiany. To czas na zaczęcie nowego rozdziału w moim życiu. Mam zaplanowanych kilka walk na początku 2020 roku, w które się zaangażowałem i na nich wystartuję, ale rok 2019 jest ostatnim rokiem mojego zawodniczego życia. Nie potrzebuję niczego więcej w życiu. Wszystko, czego chcę i teraz potrzebuję, to odkrywać świat z tymi, których kocham, pomagać moim klubowym kolegom osiągnąć dwa razy więcej niż ja, a także pomagać ludziom na całym świecie poprzez filmy instruktażowe. Wiem, że wielu z was zaboli moje odejście, ale to jest coś czego jestem pewien. Mam nadzieję, że wszyscy fani to zrozumieją i że podobało im się, to jak było do tej pory. To nie koniec. Nie mogłem wymarzyć sobie lepszej kariery. Kocham was wszystkich.

Sądząc po zamieszczonym przez niego tekście, a także przekazanych gratulacjach przez jego klubowego kolegę, Garry’ego Tonona, nie wydaje się on żartować.
Jeśli jednak faktycznie przechodzi on na emeryturę, to oznacza to, że scena BJJ straci jedną z największych gwiazd tego sportu, a zarazem niezwykle uzdolnionego, młodego, zawodnika. Ryan, po tym, jak zdobył podwójne złoto na tegorocznym ADCC wygrał po kolei z każdym, kto stanął na jego drodze. W ostatnim czasie m.in. poddał skrętówką Gabriela Gonzagę, a także Alexeya Oleinika na Quintet Ultra.
Jednymi z jego największych osiągnięć są pierwsze miejsca na Mistrzostwach Świata ADCC w 2017 i 2019 roku, IBJJF World No-Gi Championship 2018, IBJJF Pans No-Gi Championship 2018, czy zdobyte złoto na EBI dwukrotnie w 2016 i dwukrotnie w 2017 roku.
Jak dowiadujemy się z BJJHeroes, ma on na koncie imponującą liczbę 77 zwycięstw i zaledwie 5 przegranych, co jest bilansem godnym „Króla”. Przy takim rekordzie ciężko stwierdzić, że Ryan nie zapracował sobie na emeryturę.
Mimo wszystko mamy nadzieję, że mistrz ADCC nie rezygnuje z rywalizacji już na zawsze, a biorąc pod uwagę jego częste „trollowanie” na mediach społecznościowych, liczymy na odwołanie decyzji. Jednakże jeśli jest on śmiertelnie poważny, to cieszymy się, że mieliśmy okazję śledzić na bieżąco poczynania jednego z najlepszych w tym sporcie.



